Cała prawda o… tym jak powstaje legenda

Pani Jola Janiec ponownie nas odwiedziła. Przyszła z propozycją ciekawych zajęć, na którą bardzo chętnie przystaliśmy. Na początek zaprezentowała nam książkę z legendami dotyczącymi różnych regionów Polski. Poznaliśmy jedną z nich. Dotyczyła naszego regionu – lubelskiego, a konkretnie „czarciej łapy”, którą do dziś można zobaczyć w Lublinie.

Przypomnieliśmy sobie również legendę o powstaniu herbu naszego miasta. Pani Jola cierpliwie tłumaczyła nam różne wyrazy i zwroty, których pełno było w wysłuchanych tekstach pisanych staropolskim językiem. W końcu okazało się, że teraz my mamy stać się autorami legend.

Podzieliliśmy się na trzy grupy – „pieski”, „kotki” i „żabki”. Dobieraliśmy się w grupy używając tylko odgłosów naszych „patronów”. Gdy się już wymiauczeliśmy, wyszczekaliśmy i wyrechotaliśmy, przystąpiliśmy do pracy.

Każda grupa tworzyła inny gatunek literacki: pieski zostały autorami komedii, kotki – romansu, a żabki – horroru.

Pracowaliśmy wytrwale, a po zakończeniu zadania spotkała nas niespodzianka. Wymieniliśmy się kartkami, a co za tym idzie rolami. Każda grupa musiała więc, dokończyć legendę w różnych rolach, a następnie zaprezentować owoce swojej pracy. Śmieliśmy się bardzo głośno, gdy słuchaliśmy naszych „utworów”.

Niestety nie możemy opublikować żadnego z nich, bowiem chwilami przesadziliśmy ze środkami wyrazu artystycznego. Na usprawiedliwienie możemy tylko dodać, że byliśmy dzisiaj w szkole od samego rana, a „tworzyliśmy” około godziny 16.00 i wpadaliśmy na być może niezbyt inteligentne pomysły. Nikomu to jednak nie popsuło humoru, wręcz przeciwnie.

Na zakończenie spotkania podziękowaliśmy pani Joli i poprosiliśmy, aby jak najszybciej nas znowu odwiedziła.

Obiecała, że nas nie zawiedzie.


opublikowano: