Ekspedycja w głąb siebie. Jak Letni Odkrywcy stworzyli Asystentów Wyprawy i oswoili wakacyjne lęki

Na kolejnym spotkaniu z cyklu „Letni Odkrywcy” nasi uczestnicy wyruszyli w niezwykłą, choć nietypową ekspedycję. Tym razem nie potrzebowaliśmy biletów na samolot, map ani ciężkich plecaków. Była to bowiem podróż najważniejsza z możliwych – wyprawa w głąb nas samych.

O tym, co kryje się w podróżnym plecaku emocji

Każda prawdziwa wyprawa wiąże się nie tylko z ekscytacją, ale też z trudniejszymi emocjami. Na początku spotkania wspólnie porozmawialiśmy o tym, że na dalekich szlakach naturalną rzeczą jest tęsknota za domem lub po prostu strach przed nieznanym. Uczestnicy spotkania bardzo chętnie i z wielką otwartością dzielili się swoimi osobistymi doświadczeniami, zrzucając z serc małe i duże ciężary.

Kolejnym punktem naszej wyprawy było wysłuchanie krótkiego opowiadania. Dzieci poznały historię bohatera, który czuł dokładnie to samo co one. Dowiedziały się również, jak poradził sobie ze swoimi obawami – na swojej drodze spotkał niezwykłego asystenta. Stworzenie to potrafiło zamienić paraliżujący strach w bezpieczny szept, a najgłębszą ciemność rozświetlić swoimi magicznymi oczami.

Narodziny Egzotycznych Asystentów Wyprawy

Ta opowieść stała się iskrą do uruchomienia wyobraźni dzieci. Zastanawialiśmy się wspólnie, jakie stworzenie mogłoby pomóc każdemu z nas w wakacyjnych podróżach. Czy byłoby to zwierzątko z wielkimi uszami, idealnymi do wysłuchiwania smutków? A może kumpel z puszystym ogonem, do którego można się przytulić w momentach tęsknoty?

Niezależnie od wizji, zadaniem Odkrywców było powołanie do życia swojego własnego Egzotycznego Asystenta Wyprawy – wyjątkowego Leśnego Stworka.

Do budowy stworków dzieci wykorzystały przedmioty z recyklingu, które z pozoru były już niepotrzebne: rolki po papierze toaletowym, plastikowe zakrętki, butelki PET oraz skrawki kolorowych tasiemek. W ten sposób daliśmy im drugie życie – dokładnie tak, jak bajkowy Tutu daje drugie, znacznie spokojniejsze życie naszym wakacyjnym strachom. Kreatywność dzieci nie znała granic!

Zaklinanie strachów – bezpieczny finał

Finałem naszej wyprawy w głąb siebie był uroczysty i ważny rytuał „zaklinania strachów”. Na małych karteczkach dzieci przelały na papier swoje największe obawy związane z wakacyjnymi wyjazdami. Następnie zwinęły je w ciasne ruloniki i nakarmiły nimi swoich świeżo upieczonych asystentów.

Od teraz to Leśne Stworki mają ważne zadanie – pilnują bezpieczeństwa emocjonalnego swoich właścicieli. Ekspedycja w głąb siebie zakończyła się pełnym sukcesem: lęki zostały głęboko schowane, a z twarzy dzieci nie schodziły uśmiechy dumy i ulgi.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z tego niezwykłego, pełnego magii i uważności spotkania!


opublikowano: