Dzisiejsze zajęcia odbyły się w formie on – line. Po tradycyjnym powitaniu zaczęliśmy przygodę z książką o bardzo intrygującym tytule. Pani Małgosia zaczęła nam ją czytać i od razu zorientowaliśmy się, że chodzi tu nie tylko o przygody głównego bohatera o imieniu Nic, ale również o wielorakie znaczenie tego słowa.
Cała historia została przedstawiona w bardzo humorystyczny sposób, a nasze doznania pogłębiły świetne ilustracje pani Krystyny Lipki – Sztarbałło. Musieliśmy uruchomić swoją wyobraźnię przy wykonywaniu następnego zadania. Musieliśmy narysować jakie:
I – obrazy zobaczyło nic, kiedy siedziało na kapeluszu jadącej pociągiem kobiety;
II – jak wyglądał sztorm, który przeżyło Nic po zatopieniu statku, którym płynęło;
III – jakie widoki rozciągały się z okna samolotu, którym leciało Nic;
IV – jak wygląda Nic
Każda grupa wylosowała swój temat. Najtrudniejszym okazało się zadanie IV, bowiem każdy utwór literacki ma swojego bohatera – kogoś lub coś. W tej książce główną rolę otrzymało Nic, „By uświadomić czytelnikom, że to, co zawsze pomijane, ignorowane
i spychane na margines, mimo wszystko jest i także zasługuje na uwagę”. Tu nasi klubowicze mogli to dostrzec. Wystarczy właśnie ich wyobraźnia aby to, czego nie widać, zaczęło istnieć i stało się ważne – „Choć dla niektórych pozbawionych fantazji, nadal będzie to tylko nic …”.
Książka stała się dla nas przedziwną podróżą dookoła świata – bez bagażu, i bez biletu.











